Audyt SEO strony internetowej - diagnoza z listą zadań według wpływu
Sprawdzamy stronę tak, jak czyta ją wyszukiwarka i jak ocenia ją klient. Zamiast listy usterek wyklikanej z narzędzia dostajesz plan, w którym każde zadanie ma przypisany wpływ na wynik i wskazaną osobę do wdrożenia.
Audyt SEO to pełna diagnoza strony internetowej: sprawdzamy technikę i indeksację,
Core Web Vitals, treści i frazy, profil linków, ścieżkę do konwersji oraz widoczność
w wyszukiwarkach AI.
Efektem jest dokument z listą zadań uporządkowaną według wpływu na wynik, a nie według tego,
co najłatwiej wdrożyć. Przygotowanie zajmuje zwykle 10-14 dni roboczych, a pełny audyt SEO
wyceniamy indywidualnie. Wdrożenie możesz przeprowadzić samodzielnie, z własnym
programistą albo zlecić nam.
Audyt SEO odpowiada na jedno pytanie: dlaczego ta strona nie rośnie
Firmy zamawiają audyt w jednym z dwóch momentów. Albo strona nigdy nie zaczęła przynosić ruchu,
mimo że powstała rok czy dwa lata temu i wygląda porządnie. Albo przynosiła, a potem przestała,
zwykle po zmianie szablonu, po migracji albo po aktualizacji algorytmu.
W obu przypadkach problem rzadko jest jeden. Zwykle składa się z kilkunastu drobiazgów,
z których każdy osobno wygląda niegroźnie: wolno ładujący się szablon, dwie podstrony walczące
o tę samą frazę, brakujące nagłówki, przekierowania z migracji sprzed dwóch lat,
formularz, którego nikt nie mierzy.
Audyt strony internetowej porządkuje ten bałagan. Nie po to, żeby wypisać wszystkie usterki,
tylko po to, żeby pokazać, które z nich naprawdę kosztują Cię pozycje i zapytania.
To rozróżnienie jest ważniejsze, niż się wydaje, bo lista stu rzeczy do poprawienia
paraliżuje równie skutecznie jak brak jakiejkolwiek listy. Dlatego każde zadanie w naszym
dokumencie ma przypisany wpływ, nakład pracy i osobę, która powinna je wykonać.
Jeśli dopiero zaczynasz i chcesz zrozumieć, co audyt właściwie sprawdza, warto najpierw
przejrzeć podstawy SEO.
Skąd bierzemy dane do audytu
Pracujemy na Twoich danych, nie na domysłach. Potrzebujemy dostępu do Google Search Console
i Google Analytics 4, a jeśli któregoś z nich nie masz, mówimy o tym w pierwszej wiadomości
i pomagamy uruchomić pomiar, zanim zaczniemy analizę. Bez tych dwóch źródeł audyt zamienia się
w zgadywanie, bo nie wiadomo, które podstrony mają ruch, które wyświetlenia bez kliknięć,
a które nie istnieją w wynikach w ogóle.
Do tego dochodzi pełne skanowanie serwisu crawlerem, ręczny przegląd najważniejszych podstron,
pomiar Core Web Vitals na danych z realnych urządzeń oraz porównanie z trzema konkurentami.
Konkurentów możesz wskazać sam albo wybierzemy tych, którzy faktycznie zajmują pierwszą stronę
na Twoje frazy. Często okazuje się, że firma, którą uważasz za głównego rywala w biznesie,
w wyszukiwarce nie jest problemem, a wyprzedza Cię ktoś zupełnie inny.
Czym audyt różni się od stałej współpracy
Audyt jest jednorazową diagnozą z terminem, ceną i konkretnym plikiem na końcu.
Pozycjonowanie stron internetowych to praca ciągła,
w której co miesiąc coś wdrażamy, piszemy i mierzymy. Jeśli już wiesz, że chcesz pracować
w abonamencie, nie musisz zamawiać osobnego audytu: audyt startowy i lista poprawek
technicznych są częścią pierwszego miesiąca w każdym pakiecie. Pełny, płatny audyt SEO
kupuje się wtedy, gdy potrzebujesz planu bez zobowiązania na kolejne miesiące,
na przykład przed decyzją o budżecie albo przed wyborem wykonawcy.
Audyt nie jest po to, żeby chwalić. Jest po to, żeby pokazać prawdę.
Porównanie
Bezpłatny audyt a pełny audyt SEO
Obie formy są przydatne, ale odpowiadają na inne pytania. Jedna mówi, czy w ogóle jest problem. Druga mówi, co dokładnie z nim zrobić i w jakiej kolejności.
Porównanie bezpłatnego audytu i pełnego audytu SEO
Kryterium
Bezpłatny audyt
Pełny audyt SEO
Zakres
Najważniejsze błędy techniczne, pobieżne spojrzenie na treść i widoczność, porównanie z konkurencją na kilku frazach.
Sześć obszarów przeanalizowanych po kolei: technika i indeksacja, Core Web Vitals, treść i frazy, linki, konwersja, widoczność w AI.
Forma
Krótkie podsumowanie i rozmowa online, na której tłumaczymy, co znaleźliśmy.
Dokument z listą zadań, priorytetami i roadmapą, plus spotkanie, na którym przechodzimy przez niego punkt po punkcie.
Czas przygotowania
Kilka dni roboczych.
Zwykle 10-14 dni roboczych od otrzymania dostępów.
Co dostajesz na koniec
Odpowiedź, czy warto się tym zająć i jak duża jest różnica wobec konkurencji.
Gotowy plan pracy, który możesz wdrożyć u siebie, oddać programiście albo zlecić dowolnej agencji.
Cena
0 zł
Wycena indywidualna
Kiedy wystarczy wersja bezpłatna
Gdy dopiero sprawdzasz, czy strona ma potencjał, i nie chcesz na tym etapie wydawać pieniędzy.
Gdy chcesz porównać kilka agencji przed decyzją. Gdy serwis jest mały i podejrzewasz jeden
konkretny problem. W takich sytuacjach zamów darmowy audyt SEO
i wróć po pełną wersję dopiero wtedy, gdy będzie potrzebna.
Kiedy potrzebujesz pełnego audytu
Gdy planujesz przebudowę albo migrację i nie chcesz stracić tego, co już działa.
Gdy ruch spadł i nikt nie potrafi wskazać powodu. Gdy masz własnego programistę
i potrzebujesz dla niego konkretnej listy zadań. Albo gdy chcesz zbudować budżet
na cały rok w oparciu o liczby, a nie o przeczucia.
Zakres
Sześć obszarów, które sprawdzamy w audycie SEO
Każdy obszar analizujemy osobno i osobno oceniamy, bo problemy z jednego z nich potrafią całkowicie zablokować efekty pracy w pozostałych.
1. Technika i indeksacja
Zaczynamy od pytania, czy robot w ogóle może odczytać stronę i czy trafia tam, gdzie powinien.
To najczęstsze źródło problemów, o których nikt w firmie nie wie.
status indeksacji podstrona po podstronie
plik robots.txt, mapa witryny, tagi kanoniczne
przekierowania, łańcuchy 301 i błędy 404
duplikaty treści i adresów z parametrami
dane strukturalne schema.org i ich poprawność
wersja mobilna oraz certyfikat i protokół
2. Core Web Vitals i szybkość
Sprawdzamy nie tylko wynik z narzędzia, ale też dane z realnych urządzeń użytkowników.
Rozdzielamy to, co widać w laboratorium, od tego, co faktycznie odczuwa klient na telefonie.
LCP, INP i CLS na danych z terenu
waga i format grafik, obrazy bez wymiarów
skrypty blokujące renderowanie
czcionki, cache i konfiguracja serwera
szablony, które psują wynik na wszystkich podstronach
3. Treść i frazy
Najczęściej to tutaj leży największa rezerwa. Sprawdzamy, czy serwis ma osobną podstronę
na każdą realną intencję zakupową i czy podstrony nie odbierają sobie nawzajem pozycji.
mapa fraz i luki wobec konkurencji
kanibalizacja, czyli podstrony walczące o tę samą frazę
tytuły, opisy i nagłówki pod kliknięcia
treści zbyt krótkie, przestarzałe lub powielone
linkowanie wewnętrzne i architektura serwisu
4. Linki i autorytet
Oceniamy, skąd prowadzą do Ciebie odnośniki i czy któreś z nich nie szkodzą.
Porównujemy Twój profil z profilami stron, które są nad Tobą w wynikach.
liczba i jakość domen odsyłających
linki toksyczne i pozostałości po dawnych działaniach
rozkład tekstów kotwiczących
różnica wobec trzech konkurentów
wzmianki o marce bez odnośnika
5. Konwersja i ścieżka klienta
Ruch, który nie zamienia się w zapytania, jest kosztem, a nie wynikiem.
Dlatego przechodzimy przez stronę tak, jak zrobiłby to Twój klient, i notujemy każde miejsce,
w którym można się zatrzymać.
widoczność telefonu, formularza i wezwań do działania
poprawność pomiaru konwersji w GA4
podstrony z ruchem, ale bez żadnej akcji
czytelność oferty i informacji o cenach
zaufanie: opinie, realizacje, dane firmy
6. Widoczność w AI
Coraz więcej zapytań kończy się na gotowej odpowiedzi, a nie na liście wyników.
Sprawdzamy, czy Twoja strona nadaje się do zacytowania przez model językowy
i czy informacje o firmie są spójne w całej sieci.
obecność marki w odpowiedziach asystentów AI
struktura treści gotowa do cytowania
encje marki i spójność danych firmowych
dane strukturalne czytelne dla modeli
plik llms.txt i dostępność treści dla robotów AI
Nasz audyt SEO obejmuje też ten szósty obszar, którego nie znajdziesz w większości ofert na rynku.
Jeśli zależy Ci przede wszystkim na obecności w odpowiedziach modeli językowych, zobacz osobną usługę:
pozycjonowanie w AI.
Efekt końcowy
Dokument, z którym da się pracować już następnego dnia
Audyt kończy się listą zadań ułożoną według wpływu na wynik, a nie według trudności wdrożenia.
To brzmi jak drobiazg, ale zmienia wszystko: najpierw robisz rzeczy ważne, a nie te,
które da się kliknąć w pięć minut.
Każde zadanie opisujemy w ten sam sposób: co jest nie tak, dlaczego to szkodzi,
jak to naprawić i kto powinien to zrobić. Przy zadaniach technicznych piszemy wprost,
czy potrzebny jest programista, czy poradzi sobie osoba obsługująca system zarządzania treścią.
Dzięki temu dokument działa też wtedy, gdy wdrażasz go bez nas.
Cały proces prowadzimy zdalnie, od pierwszej rozmowy po spotkanie podsumowujące wyniki.
To audyt SEO online, bez konieczności spotkania w naszym biurze czy dojazdu do Twojej firmy.
Dokument trafia do Ciebie mailem, a pytania wyjaśniamy telefonicznie albo na wideorozmowie.
Rzeczy, które wprost powstrzymują wzrost: brak indeksacji, błędne tagi kanoniczne, zablokowane sekcje serwisu, przekierowania w pętli. Wdrażamy je w pierwszej kolejności, bo bez nich reszta pracy nie ma jak zadziałać.
Priorytet 2: szybkie zyski
Zadania o dużym wpływie i małym nakładzie: poprawa tytułów na podstronach z wyświetleniami bez kliknięć, uzupełnienie brakujących treści, rozwiązanie kanibalizacji, dodanie danych strukturalnych.
Priorytet 3: praca ciągła
Rzeczy, które trzeba robić przez kilka miesięcy: nowe podstrony na brakujące intencje, rozbudowa treści, budowa autorytetu i linków. Tutaj kończy się audyt, a zaczyna strategia.
Priorytet 4: do rozważenia
Zadania kosztowne albo ryzykowne, przy których uczciwie piszemy, że wynik jest niepewny. Decyzję zostawiamy Tobie, ale podajemy argumenty za i przeciw, zamiast wpisywać wszystko do jednego worka.
Co znajdziesz w dokumencie
podsumowanie dla osoby decyzyjnej na jednej stronie
listę zadań z wpływem, nakładem i wykonawcą
zrzuty ekranu i przykłady konkretnych podstron
porównanie z trzema konkurentami
roadmapę wdrożenia rozpisaną na miesiące
listę fraz z potencjałem, których jeszcze nie obsługujesz
Czego w nim nie będzie
obietnicy konkretnej pozycji w konkretnym terminie
stu stron wklejonych z narzędzia bez komentarza
zadań opisanych tak ogólnie, że nie da się ich wykonać
straszenia karą od Google tam, gdzie jej nie ma
rekomendacji, których sami nie umielibyśmy wdrożyć
Uczciwie
Audyt to nie jest raport wygenerowany z narzędzia
Wpisujesz adres, klikasz przycisk, po minucie dostajesz PDF z oceną 62 na 100 i listą sześćdziesięciu błędów. To bywa użyteczne jako punkt wyjścia, ale audytem nie jest.
Co robi narzędzie
Skanuje stronę i porównuje ją z listą reguł. Wypisze każdy brakujący atrybut alt, każdy nagłówek
w złej kolejności i każdy obraz o zbyt dużej wadze. Wszystko na jednej liście, wszystko
z tą samą wagą, bez informacji, co z tego wynika dla Twojej firmy. Narzędzie nie wie,
co sprzedajesz, kto jest Twoim klientem ani które podstrony zarabiają.
Co robi człowiek
Dlatego audyt SEO robi u nas człowiek, nie sam skaner.
Odrzuca dwie trzecie tej listy, bo nie ma znaczenia. Sprawdza pozostałe pozycje ręcznie,
w kontekście branży i konkurencji. Zauważa rzeczy, których żaden skaner nie widzi:
że opis usługi odpowiada na inne pytanie, niż zadaje klient, że wycena jest ukryta
w trzecim kliknięciu, że dwie podstrony powinny być jedną.
Skąd bierze się różnica
Narzędzia pracują na regułach, a wyszukiwarka pracuje na intencjach. Skaner sprawdzi,
czy tytuł ma odpowiednią długość, ale nie oceni, czy odpowiada na to, o co pyta użytkownik.
Policzy linki wewnętrzne, ale nie powie, czy prowadzą do podstron, które faktycznie sprzedają.
Wskaże duplikat treści, ale nie rozstrzygnie, którą z dwóch podstron warto zostawić.
Czego używamy i po co
Narzędzia oczywiście stosujemy, bo ręczne przeglądanie tysiąca adresów nie ma sensu.
Crawler zbiera dane, Search Console pokazuje, jak stronę widzi Google, a pomiary
Core Web Vitals mówią, jak działa u realnych użytkowników. Cała reszta, czyli wybór,
uzasadnienie i kolejność, to praca człowieka. Za nią płacisz i to ona decyduje,
czy audyt do czegoś się przyda.
Cztery momenty, w których audyt SEO zwraca się najszybciej
Audyt SEO można zamówić w każdej chwili, ale jego wartość bywa wyraźnie większa
w konkretnych momentach. Poniżej cztery, które widzimy najczęściej. Jeśli nazewnictwo z raportu brzmi obco, pojęcia tłumaczymy w słowniku SEO.
Przed przebudową strony
To najlepszy moment i jednocześnie najczęściej przegapiany. Przed przebudową audyt chroni to,
co już działa: adresy z ruchem, podstrony z pozycjami, strukturę, której nie warto ruszać.
Nowy projekt graficzny bywa piękny i jednocześnie kasuje połowę widoczności, bo nikt nie sprawdził,
które podstrony mają zostać i pod jakimi adresami. Po przebudowie zostaje już tylko odzyskiwanie
tego, co zniknęło, a to trwa dłużej niż dobrze przygotowana migracja. Jeśli dopiero planujesz
nowy serwis, przeczytaj też, jak podchodzimy do
tworzenia stron internetowych od strony SEO.
Po spadkach ruchu lub pozycji
Spadek prawie nigdy nie ma jednej przyczyny i prawie nigdy nie jest tym, czym wydaje się
na pierwszy rzut oka. Czasem to aktualizacja algorytmu, czasem zmiana w szablonie sprzed trzech
miesięcy, czasem konkurencja, która po prostu napisała lepsze treści. Audyt rozdziela te warstwy
i pokazuje, co jest do naprawienia teraz, a co wymaga dłuższej pracy. Bez tego łatwo wpaść
w panikę i zmienić dziesięć rzeczy naraz, po czym nie wiedzieć, która pomogła.
Przed wyborem agencji
Niezależny audyt daje Ci wspólny język z każdym wykonawcą. Zamiast słuchać ofert opartych
na ogólnikach, pokazujesz konkretną listę zadań i pytasz, ile będzie kosztowało jej wdrożenie
oraz w jakiej kolejności zostanie zrobione. Nagle porównanie ofert przestaje być loterią.
Dokument zostaje u Ciebie i możesz go przekazać dowolnej firmie, także takiej,
która nie ma z nami nic wspólnego.
Przed zakupem domeny lub gotowego serwisu
Domena z historią potrafi być skarbem albo obciążeniem i po samej cenie tego nie widać.
Sprawdzamy profil linków, ślady po poprzednich właścicielach, historię indeksacji i to,
czy widoczność, za którą płacisz, faktycznie istnieje. Kilka tysięcy złotych wydane
na sprawdzenie potrafi tu oszczędzić kilkadziesiąt tysięcy wydanych na coś,
czego nie da się już naprawić.
Kiedy audyt się nie opłaca
Gdy nikt w firmie nie ma czasu ani budżetu na wdrożenie zaleceń. Wtedy dokument leży w szufladzie,
a Ty masz poczucie, że SEO nie działa. Nie opłaca się też przy zupełnie nowej stronie
bez historii i bez treści, bo nie ma jeszcze czego diagnozować: tam potrzebna jest strategia,
a nie diagnoza. Jeśli potrzebujesz zapytań natychmiast, a nie za kilka miesięcy,
uczciwiej jest zacząć od kampanii Google Ads
i wrócić do audytu, gdy reklamy zaczną się zwracać.
Cennik
Ile kosztuje audyt SEO
Ceny netto, płatność jednorazowa. Wycenę podajemy przed startem, po rozmowie i pobieżnym spojrzeniu na serwis.
Cennik audytów i konsultacji
Usługa
Cena
Co obejmuje
Audyt SEO
Bezpłatny
Technika, treść, linki, konkurencja i Core Web Vitals. Lista zadań ułożona według wpływu na wynik.
Sprawdzamy, czy i jak ChatGPT, Perplexity oraz Gemini mówią o Twojej firmie.
Co wpływa na cenę audytu
Gdy w Google wpisujesz „audyt SEO cena”, trafiasz na oferty tak różne,
że trudno je ze sobą sensownie porównać.
U nas o cenie decyduje przede wszystkim rozmiar serwisu i liczba różnych szablonów
do sprawdzenia. Strona usługowa z dwudziestoma podstronami to inna praca niż sklep
z kilkoma tysiącami kart produktów albo serwis w trzech językach. Znaczenie ma też
stan analityki: jeśli pomiaru nie ma albo dane są zafałszowane przez własny ruch,
część czasu idzie na ich naprawę, zanim w ogóle zaczniemy analizę.
Audyt a stała współpraca
W pakietach abonamentowych audyt startowy i lista poprawek technicznych są częścią pierwszego
miesiąca pracy. To węższy dokument niż pełny audyt SEO, ale w stałej współpracy wystarcza,
bo kolejne obszary rozbieramy na czynniki w kolejnych miesiącach. Abonament zaczyna się
od 1 490 zł netto miesięcznie, a cały podział znajdziesz w
pełnym cenniku usług.
Pełny audyt SEO obejmuje sześć obszarów: technikę i indeksację, Core Web Vitals, treść i frazy, profil linków, ścieżkę do konwersji oraz widoczność w wyszukiwarkach AI. Każdy obszar kończy się listą konkretnych zadań z opisem problemu, sposobem naprawy i szacowanym wpływem na wynik. Do tego dochodzi porównanie z trzema konkurentami i roadmapa wdrożenia rozpisana na kolejne miesiące.
Ile kosztuje audyt SEO?
Pełny audyt SEO wyceniamy indywidualnie i jest to płatność jednorazowa. Cena zależy przede wszystkim od liczby podstron, liczby szablonów i tego, czy serwis jest sklepem, serwisem wielojęzycznym albo stroną po migracji. Wycenę podajemy przed startem, po krótkiej rozmowie i pobieżnym spojrzeniu na serwis, a nie po fakcie.
Ile trwa przygotowanie audytu SEO?
Zwykle od 10 do 14 dni roboczych od momentu, w którym mamy komplet dostępów. Krótsze serwisy zamykamy szybciej, duże sklepy i strony wielojęzyczne potrzebują więcej czasu. Najczęstszym powodem opóźnienia nie jest sama analiza, tylko oczekiwanie na dostęp do Google Search Console i Google Analytics 4.
Czym różni się bezpłatny audyt od pełnego audytu SEO?
Bezpłatny audyt to skrócona analiza, która pokazuje skalę problemu i kilka najpilniejszych błędów, a pełny audyt SEO to dokument z kompletną listą zadań i kolejnością wdrożenia. Bezpłatna wersja odpowiada na pytanie „czy jest się czym martwić”, płatna na pytanie „co dokładnie zrobić i w jakiej kolejności”. Bezpłatny audyt dostajesz w kilka dni roboczych, pełny w 10-14 dni.
Czy sam audyt wystarczy, żeby strona urosła w Google?
Nie. Audyt jest diagnozą, a nie leczeniem, i sam z siebie nie zmieni ani jednej pozycji. Wynik pojawia się dopiero po wdrożeniu zaleceń, dlatego przy każdym zadaniu piszemy, kto powinien je zrobić i ile mniej więcej zajmie. Jeśli wiesz, że nikt tych zmian nie wdroży, uczciwiej jest odłożyć audyt na później.
Czy wdrażacie zalecenia z audytu?
Tak, ale to osobna decyzja i osobne rozliczenie. Możesz wdrożyć wszystko samodzielnie lub z własnym programistą, możesz zlecić nam tylko część poprawek technicznych, możesz też przejść na stałą współpracę. Audyt jest dokumentem, który zostaje u Ciebie niezależnie od tego, co wybierzesz.
Czy audyt techniczny SEO wystarczy, czy potrzebna jest też analiza treści?
Sam audyt techniczny wystarcza rzadko, bo technika tylko usuwa przeszkody, a o pozycje konkuruje treść. Jeśli robot swobodnie odczytuje stronę, ale nie ma na niej podstrony odpowiadającej na zapytanie klienta, żadna optymalizacja szybkości tego nie nadrobi. Dlatego w naszym audycie technika i treść są dwoma osobnymi obszarami, ocenianymi równolegle.
Czy warto zamówić audyt przed przebudową strony?
Tak i to jest jeden z najlepszych momentów na audyt. Przed przebudową audyt chroni to, co już działa: adresy z ruchem, podstrony z pozycjami i strukturę, której nie warto ruszać. Po przebudowie zostaje tylko odzyskiwanie tego, co zniknęło, a to zwykle trwa dłużej i kosztuje więcej niż dobrze przygotowana migracja.
Pierwszy krok
Zacznij od tego, co realnie blokuje Twoją stronę
Bezpłatna analiza pokaże skalę problemu i kilka najpilniejszych błędów. Pełny audyt SEO pokaże drogę wyjścia rozpisaną na zadania. Wybierz wersję, która pasuje do Twojej sytuacji.