Kampanie Google Ads - reklama prowadzona z myślą o zwrocie
Google Ads daje zapytania od pierwszego tygodnia, ale tylko wtedy, gdy konto jest poukładane i mierzy realne konwersje. Ustawiamy je od zera albo porządkujemy to, co już masz, a potem pilnujemy, żeby budżet szedł na zapytania z intencją zakupową, a nie na przypadkowe kliknięcia.
Kampanie Google Ads to płatne reklamy, które pokazują Twoją ofertę dokładnie wtedy,
gdy ktoś szuka takiej usługi lub produktu w Google, w mapach albo na stronach partnerskich.
Prowadzenie kampanii Google Ads obejmuje u nas konfigurację konta, wdrożenie pomiaru konwersji,
dobór słów kluczowych i wykluczeń, pisanie reklam oraz comiesięczną optymalizację stawek i budżetu.
Konfiguracja kosztuje 1 500 zł netto jednorazowo, prowadzenie po wycenie,
a budżet reklamowy płacisz bezpośrednio do Google. Pierwsze kliknięcia pojawiają się w ciągu
kilku dni, ale na rzetelną ocenę wyników potrzeba 4-6 tygodni zbierania danych.
Reklamy Google Ads działają jak ciągła aukcja. Za każdym razem, gdy ktoś wpisuje zapytanie, system w ułamku
sekundy porównuje reklamy, które chcą się przy nim pokazać. O kolejności nie decyduje sama stawka.
Liczy się również to, jak trafna jest reklama wobec zapytania i czy strona, na którą prowadzi,
faktycznie odpowiada na to, czego szukał użytkownik. Dlatego dwie firmy z identycznym budżetem
potrafią mieć zupełnie inny koszt pozyskania klienta.
Płacisz najczęściej za kliknięcie, a nie za wyświetlenie. Brzmi bezpiecznie, ale to właśnie ten
model odpowiada za większość strat. Jeśli reklama pokazuje się na zapytania czysto informacyjne,
na nazwy konkurencji albo na frazy z sąsiedniej branży, każde kliknięcie jest realnym wydatkiem,
po którym nic się nie dzieje. Zadaniem osoby prowadzącej kampanię jest odcinanie tego ruchu,
a nie dosypywanie budżetu, aż coś w końcu zadziała.
Druga rzecz, o której warto wiedzieć od początku: reklama nie naprawi słabej oferty ani strony,
na której nie da się nic zrobić. Jeśli formularz ma czternaście pól, numer telefonu jest schowany
w stopce, a strona ładuje się kilka sekund, Google Ads jedynie szybciej pokaże Ci ten problem
i policzy za to rachunek. W takich sytuacjach proponujemy zacząć od
strony przygotowanej pod konwersję, bo inaczej płacisz za ruch,
który odbija się od miejsca docelowego.
Co wchodzi w prowadzenie kampanii Google Ads
Dokładny zakres ustalamy po przejrzeniu konta i oferty, ale stały trzon wygląda podobnie
w każdym projekcie:
analiza zapytań, na które realnie warto płacić, i oszacowanie kosztu kliknięcia w Twojej branży;
budowa struktury konta: kampanie Google Ads, grupy reklam, typy dopasowania i listy wykluczeń;
wdrożenie pomiaru konwersji z kampanii Google Ads, czyli formularzy, telefonów, wiadomości i transakcji;
teksty reklam oraz zasoby do automatycznych kampanii Google Ads, zawsze w kilku wariantach do testów;
nadzór nad wydatkiem i cotygodniowe czyszczenie raportu wyszukiwanych haseł;
rekomendacje zmian na stronie docelowej, jeśli to ona blokuje wynik;
raport miesięczny z kosztem pozyskania kontaktu i rozmowa o kolejnych krokach.
Nie prowadzimy kampanii bez dostępu do danych o konwersjach. Jeśli nie da się zmierzyć, ile
zapytań przyniosła reklama, po trzech miesiącach zostaje wyłącznie wymiana wrażeń. Konfigurację
analityki możemy wdrożyć razem z kontem reklamowym, jej koszt znajdziesz w
cenniku usług jednorazowych.
Marketing powinien zarabiać, nie tylko dobrze wyglądać.
Wybór kanału
Kiedy Google Ads jest lepszym wyborem niż SEO
Nie ma jednej dobrej odpowiedzi dla wszystkich. Są sytuacje, w których reklama jest jedynym sensownym startem, i takie, w których to najkrótsza droga do przepalenia pieniędzy.
Zacznij od Google Ads, gdy
potrzebujesz zapytań w tym miesiącu, a nie za pół roku;
otwierasz nową lokalizację lub usługę i chcesz sprawdzić, czy jest na nią popyt;
masz sezon trwający kilka tygodni, którego nie da się wypozycjonować na czas;
Twoja domena jest młoda i w wynikach organicznych nie ma jeszcze szans z konkurencją;
chcesz sprawdzić, które frazy przynoszą klientów, zanim zainwestujesz w treści.
Zacznij od pozycjonowania, gdy
marża na usłudze jest niska, a koszt kliknięcia w Twojej branży wysoki;
klienci docierają do Ciebie zapytaniami informacyjnymi, na które reklama odpowiada słabo;
budujesz źródło ruchu, które ma zostać po wyłączeniu kampanii Google Ads;
masz stronę z historią i realną szansą na wejście do pierwszej dziesiątki wyników;
możesz poczekać kilka miesięcy, bo sprzedaż nie stoi wyłącznie na wyszukiwarce.
Najlepszy układ: jedno i drugie
Reklama i wyniki organiczne nie konkurują ze sobą, tylko się uzupełniają.
Kampania Google Ads przynosi zapytania od pierwszego tygodnia i przy okazji dostarcza dane, których inaczej nie zdobędziesz:
pokazuje, które konkretne zapytania kończą się kontaktem, a które wyłącznie kliknięciem.
Wykorzystujemy je potem przy pozycjonowaniu stron internetowych,
żeby pisać treści pod frazy o potwierdzonej wartości, a nie pod te, które ładnie wyglądają
w narzędziu do analizy słów kluczowych.
Kiedy organik zaczyna dowozić ruch, budżet kampanii Google Ads zwykle przesuwamy na frazy najdroższe
i najbardziej konkurencyjne, zamiast go zwiększać.
Kiedy odradzamy Google Ads
Gdy budżet na kliknięcia jest tak mały, że kampania nie zbierze danych do żadnej decyzji,
a wartość jednego klienta nie pokrywa kosztu jego pozyskania. Mówimy o tym na pierwszej rozmowie
i proponujemy wtedy pozycjonowanie lokalne albo pracę
nad wizytówką Google, bo tam ta sama kwota pracuje znacznie dłużej.
Zakres
Kampanie Google Ads: typy, które prowadzimy
Cztery formaty kampanii Google Ads, które w małych i średnich firmach dowożą wynik najczęściej. Przy każdym piszemy wprost, dla kogo ma sens, a kiedy lepiej odpuścić.
Kampanie Search, czyli reklama w Google przy wynikach wyszukiwania
Reklamy tekstowe pokazywane nad wynikami organicznymi na konkretne zapytania. Najbardziej
przewidywalny format ze wszystkich: wiesz, na jakie hasło płacisz, ile kosztuje kliknięcie
i którą podstronę pokazujesz. Tutaj też najszybciej widać skutki błędów w dopasowaniach.
Dla kogo: usługi, w których klient wie, czego szuka, i szuka tego teraz. Serwis, montaż, kancelaria, wypożyczalnia, transport.
Kiedy odpuścić: gdy nikt nie wpisuje w Google Twojej kategorii, bo produkt jest na tyle nowy, że potrzebę trzeba dopiero zbudować.
Performance Max, czyli kampania produktowa Google Ads
Kampania automatyczna, która sama rozdziela budżet między wyszukiwarkę, mapy, YouTube, Gmail
i sieć reklamową. Potrafi dowieźć bardzo dobry wynik, ale pod jednym warunkiem: musi mieć poprawnie
zmierzone konwersje i wystarczająco dużo danych, żeby się czegokolwiek nauczyć. Bez tego rozsypuje
budżet po miejscach, których nawet nie zobaczysz w raporcie.
Dla kogo: sklepy z poprawnym feedem produktowym i firmy, które mają już historię konwersji na koncie.
Kiedy odpuścić: na starcie, przy niewielkim budżecie i bez pomiaru konwersji. Wtedy zaczynamy od Search i wracamy do PMax później.
Remarketing w Google Ads
Reklamy kierowane do osób, które już były na Twojej stronie: porzuciły koszyk, otworzyły cennik,
zaczęły wypełniać formularz. Zwykle najtańszy sposób na domknięcie sprzedaży, bo mówisz do ludzi,
którzy Cię znają. Wymaga poprawnie działających list odbiorców i rozsądnego limitu wyświetleń,
żeby nie zmienić się w reklamę, która chodzi za klientem przez trzy tygodnie.
Dla kogo: sklepy, usługi z dłuższym procesem decyzyjnym, oferty porównywane przez klienta w kilku miejscach.
Kiedy odpuścić: gdy ruch na stronie jest zbyt mały, żeby zbudować listę odbiorców. Najpierw trzeba mieć kogo przypominać.
Kampania lokalna Google Ads i reklama w mapach
Reklamy nastawione na kontakt z okolicy: wyświetlenia w mapach, kliknięcia w numer telefonu,
wyznaczanie trasy do punktu. Działają najlepiej wtedy, gdy wizytówka Google jest uzupełniona,
ma aktualne godziny i zdjęcia, a promień kierowania odpowiada temu, jak daleko klient jest
gotów pojechać.
Dla kogo: gabinety, warsztaty, salony, gastronomia, usługi z dojazdem w obrębie jednego miasta lub powiatu.
Kiedy odpuścić: gdy działasz w całej Polsce wysyłkowo. Wtedy kierowanie na promień tylko zawęża rynek.
Kampanie Google Ads: konfiguracja konta i pomiar konwersji
Pierwsze dwa tygodnie decydują o tym, czy kampanię da się później optymalizować, czy tylko obserwować.
1
Punkt wyjścia
Sprawdzamy ofertę, stronę docelową i konto, jeśli już istnieje. Wyciągamy historię wydatków, konwersji i wykluczeń. Ustalamy, ile może kosztować jeden pozyskany klient, żeby cel był liczbą, a nie hasłem.
1-3 dni robocze
2
Struktura konta
Budujemy kampanie Google Ads i grupy reklam wokół realnych intencji zakupowych, dobieramy typy dopasowania i od razu wgrywamy pierwszą listę słów wykluczających. Każda grupa dostaje własną stronę docelową.
3-5 dni roboczych
3
Pomiar konwersji
Ustawiamy śledzenie formularzy, kliknięć w numer telefonu, wiadomości i transakcji, łączymy konto z Google Analytics 4 i sprawdzamy, czy dane nie dublują się przy każdym odświeżeniu strony.
2-4 dni robocze
4
Start i dopieszczanie
Uruchamiamy kampanię Google Ads z ostrożnym budżetem, codziennie przeglądamy wyszukiwane hasła i dokładamy wykluczenia. Po pierwszych konwersjach zmieniamy strategię stawek na nastawioną na wynik.
pierwsze 4 tygodnie
Co dokładnie liczymy jako konwersję
Konwersja to zdarzenie, po którym masz kontakt do człowieka albo pieniądze na koncie. Wszystko inne
jest wskaźnikiem pomocniczym i nie powinno decydować o budżecie. W typowej firmie usługowej
mierzymy wysłanie formularza, kliknięcie w numer telefonu na urządzeniu mobilnym, kliknięcie
w adres e-mail, rozpoczęcie czatu oraz pobranie oferty. W sklepie dochodzi transakcja z realną
wartością koszyka, bo bez niej optymalizacja pod wartość nie ma z czego korzystać.
Osobno traktujemy telefony. W wielu branżach to nadal główny kanał kontaktu, a jednocześnie
najczęściej pomijany w pomiarze. Jeśli nie wiesz, ile rozmów przyszło z reklamy, ocena kampanii
opiera się na połowie danych i zwykle wypada gorzej, niż wygląda w rzeczywistości. Dlatego pomiar
kliknięć w numer i, tam gdzie to możliwe, zliczanie połączeń ustawiamy jeszcze przed startem.
Przy okazji porządkujemy analitykę na stronie. Zdarza się, że konto Google Ads pokazuje konwersje,
których nie widać w Analytics, albo odwrotnie. Wtedy najpierw doprowadzamy dane do stanu,
w którym obie usługi mówią to samo, a dopiero potem podejmujemy decyzje o stawkach. Jeśli chcesz
zacząć od sprawdzenia, w jakim stanie jest Twój pomiar, zamów
bezpłatną analizę strony albo napisz do nas w
formularzu kontaktowym.
Uczciwie
Cztery powody, dla których budżet Google Ads znika bez efektu
Kiedy przejmujemy konto Google Ads po kimś, w zdecydowanej większości przypadków problem leży
w jednej z czterech rzeczy poniżej. Żadna z nich nie jest skomplikowana. Wszystkie kosztują realne
pieniądze każdego dnia, w którym kampania jest włączona.
Konto bez wykluczeń płaci za zapytania ze słowami „darmowy”, „praca”, „instrukcja”
czy „za darmo pdf”. To najprostszy i najczęstszy wyciek. Raport wyszukiwanych haseł
trzeba czytać co tydzień, nie co kwartał.
Złe typy dopasowania
Wszystkie frazy w dopasowaniu przybliżonym to zaproszenie dla systemu, żeby szukał
podobieństw na własną rękę. Bez ścisłych dopasowań na frazy kluczowe i bez kontroli
nad tym, co system dobiera, budżet rozjeżdża się na sąsiednie tematy.
Brak pomiaru konwersji
Bez konwersji algorytm optymalizuje pod kliknięcia, czyli pod ruch, a nie pod klientów.
Kampania wygląda wtedy świetnie w raporcie i nijak w kalendarzu spotkań. To błąd,
który najdrożej kosztuje w kampaniach automatycznych.
Kierowanie na stronę główną
Reklama obiecuje konkretną usługę, a klient trafia na stronę główną i musi jej szukać
w menu. Część osób wraca do wyników po dwóch sekundach, a Ty i tak płacisz za to kliknięcie.
Każda grupa reklam powinna mieć własną stronę docelową.
Budżet
Budżet reklamowy a realne możliwości kampanii
Poniższe widełki dotyczą wyłącznie pieniędzy wypłacanych do Google, bez kosztu obsługi. Traktuj je jako punkt odniesienia, a nie cennik. W branżach z drogim kliknięciem wszystko przesuwa się o poziom wyżej.
Zestawienie miesięcznego budżetu reklamowego z możliwościami kampanii Google Ads
Budżet miesięczny
Co realnie da się zrobić
Czego jeszcze nie oczekiwać
do 1 000 zł
Jedna kampania Search, wąski zestaw fraz z najwyższą intencją zakupową, jedno miasto lub jeden powiat.
Testów, kampanii automatycznych i szybkiej nauki systemu. Danych będzie za mało na wnioski w skali miesiąca.
1 000 - 3 000 zł
Kilka grup reklam na główne usługi, remarketing, pierwsze testy tekstów i stron docelowych.
Obecności na najdroższych frazach ogólnych przez cały miesiąc. Budżet skończy się przed końcem dnia.
3 000 - 8 000 zł
Rozbudowane konto, Performance Max obok kampanii Search, kierowanie na kilka miast, stała optymalizacja pod koszt kontaktu.
Natychmiastowego efektu po każdej zmianie. Strategie automatyczne potrzebują kilkunastu dni na przeliczenie.
powyżej 8 000 zł
Praca na całą Polskę, podział kont według linii biznesowych, testy kreacji i osobne kampanie sezonowe.
Że sam budżet załatwi sprawę. Przy tej skali o wyniku decyduje oferta i strona, nie stawka za kliknięcie.
Jeżeli nie wiesz, w którym wierszu jesteś, policz to od drugiej strony. Weź wartość jednego klienta,
zastanów się, ilu nowych klientów potrzebujesz miesięcznie, i sprawdź, ile możesz zapłacić za jeden
kontakt, żeby to nadal miało sens. Dopiero z tej liczby wychodzi budżet kampanii Google Ads,
a nie odwrotnie. Tak samo liczymy opłacalność przy widoczności w wyszukiwarkach AI
i przy klasycznym SEO, bo pytanie zawsze brzmi tak samo: ile kosztuje jeden pozyskany klient.
Cennik
Ile kosztuje obsługa Google Ads
Dwie pozycje: jednorazowa konfiguracja konta i miesięczne prowadzenie kampanii. Budżet reklamowy jest poza tym rozliczeniem.
Kampanie Google Ads
Konfiguracja konta, struktura kampanii, konwersje i prowadzenie. Budżet reklamowy rozliczasz bezpośrednio z Google.
Rozliczenie miesięczne, bez umowy na czas określony.
Budżet reklamowy płacisz bezpośrednio do Google
Kampanie Google Ads działają na koncie Twojej firmy, z Twoją kartą podpiętą do rozliczeń. Google pobiera
pieniądze za kliknięcia wprost od Ciebie i wystawia za nie osobną fakturę. My rozliczamy tylko
pracę, czyli konfigurację i prowadzenie. Dzięki temu w każdej chwili widzisz pełny wydatek
w panelu, a wysokość budżetu zmieniasz sam, bez czekania na kogokolwiek.
Konto z kampaniami Google Ads pozostaje Twoją własnością także po zakończeniu współpracy, razem z całą historią danych. Jeśli zastanawiasz się, jak reklama ma się do wyników bezpłatnych, zacznij od artykułu co to jest SEO.
Co bywa potrzebne dodatkowo
Jeśli na stronie nie ma poprawnie działającej analityki, przed startem trzeba ją wdrożyć.
Jeśli strona docelowa nie ma szans przekonać nikogo do kontaktu, sama kampania tego nie uratuje.
Obie pozycje wyceniamy osobno i mówimy o nich przed podpisaniem czegokolwiek, a stawki
znajdziesz w pełnym cenniku.
Jednorazowa konfiguracja konta kosztuje 1 500 zł netto, a prowadzenie kampanii po wycenie miesięcznie. Do tego dochodzi budżet reklamowy, który płacisz bezpośrednio do Google z własnej karty. Cena obsługi zależy od liczby kampanii, języków i rynków oraz od tego, czy pracujemy na jednym mieście, czy na całej Polsce.
Jaki budżet reklamowy jest potrzebny na start?
To zależy od kosztu kliknięcia w Twojej branży, a ten potrafi się różnić kilkunastokrotnie. Zasada jest prosta: budżet ma wystarczyć na tyle kliknięć, żeby po miesiącu dało się z danych cokolwiek wyczytać. Jeśli przy Twoich stawkach oznacza to kilkanaście kliknięć miesięcznie, powiemy wprost, że kampania nie zdąży się niczego nauczyć, i zaproponujemy inny kanał.
Jak szybko widać efekty kampanii Google Ads?
Pierwsze wyświetlenia i kliknięcia pojawiają się w ciągu kilku dni od uruchomienia. Na ocenę, czy kampania zarabia, potrzeba zwykle 4-6 tygodni, bo tyle trwa zebranie danych o konwersjach i wyczyszczenie zapytań, które generują koszt bez wartości. Kampanie automatyczne uczą się dłużej niż klasyczny Search.
Kampanie Google Ads czy pozycjonowanie - co wybrać?
Google Ads wybierz, gdy potrzebujesz zapytań teraz, testujesz nowy rynek albo masz krótki sezon. Pozycjonowanie wybierz, gdy budujesz ruch, który ma zostać po wyłączeniu budżetu, a marża nie pozwala płacić za każde kliknięcie. Najczęściej sensowne jest jedno i drugie: reklama dowozi kontakty od razu i dostarcza dane o frazach, na których potem opiera się strategia SEO.
Czy budżet reklamowy płacę Wam, czy do Google?
Bezpośrednio do Google, ze swojej karty podpiętej do własnego konta rozliczeniowego. My fakturujemy wyłącznie obsługę. Dzięki temu przez cały czas widzisz każdą złotówkę wydatku w panelu i nikt nie pośredniczy w płatnościach za media.
Czyje jest konto Google Ads, na którym pracujecie?
Twoje. Kampanie budujemy na koncie Twojej firmy, a my dostajemy do niego dostęp jako współpracownicy. Jeśli kiedyś zakończymy współpracę, historia konta, dane o konwersjach i wszystkie kampanie zostają u Ciebie. Konto założone przez agencję na siebie to jedna z częstszych pułapek w tej branży.
Na czym polega audyt Google Ads istniejącego konta?
Sprawdzamy historię wydatków i konwersji, strukturę kampanii i grup reklam, typy dopasowania, listy wykluczeń oraz to, czy pomiar konwersji w ogóle działa poprawnie. Z tego wychodzi lista miejsc, w których budżet się marnuje, zanim zaczniemy cokolwiek zmieniać. Taki przegląd robimy zawsze, gdy przejmujemy konto po innej agencji albo po samodzielnym prowadzeniu kampanii.
Co się dzieje, gdy przestanę płacić za reklamy?
Ruch z kampanii znika praktycznie tego samego dnia i to największa różnica wobec SEO. Zostają jedynie dane o tym, które zapytania przynosiły klientów. Dlatego przy dłuższej współpracy zwykle proponujemy równoległe budowanie widoczności organicznej, żeby nie cała sprzedaż stała na włączonym budżecie.
Czy dostanę raport i co w nim jest?
Tak, raz w miesiącu, razem z rozmową. W raporcie jest wydatek, liczba konwersji, koszt pozyskania jednego kontaktu, lista zapytań, które zadziałały, oraz to, co wykluczyliśmy i dlaczego. Nie wysyłamy zrzutów z panelu bez komentarza, bo z nich nie wynika żadna decyzja.
Pierwszy krok
Sprawdźmy, ile z Twojego budżetu idzie na kliknięcia bez wartości
Przeglądamy konto Google Ads, pokazujemy zapytania, za które płacisz bez sensu, i mówimy wprost, czy da się z tej kampanii wycisnąć więcej.