Słownik SEO - pojęcia, które padają na każdym spotkaniu
Skróty i nazwy, które padają na każdym spotkaniu o widoczności, a rzadko kto je tłumaczy. Każde wyjaśnione w dwóch zdaniach, bez odsyłania…
Baza wiedzy
Elwira Brzezińska Współzałożycielka Websoro 11 min czytania
Pytanie o cenę pada zwykle jako pierwsze, a odpowiedź „to zależy” nikomu nie pomaga. Poniżej konkretne widełki, rozbicie kosztu na części, uczciwa ocena czterech modeli rozliczeń i sposób, żeby samodzielnie policzyć, czy SEO ma u Ciebie sens.
Spis treści
Nazwy usług i skrótów, które padają w ofertach agencji, zebraliśmy osobno w słowniku pojęć.
Cena pozycjonowania to w praktyce cena czasu. Nie kupujesz produktu z półki, tylko określoną liczbę godzin pracy w miesiącu, powiększoną o koszt narzędzi, treści i publikacji zewnętrznych. Dwie firmy z tej samej branży mogą więc dostać oferty różniące się trzykrotnie i obie będą uczciwe, bo dotyczą zupełnie innego nakładu. Co dokładnie mieści się w tych godzinach, rozpisaliśmy w artykule o tym, na czym polega SEO.
Na rozpiętość widełek wpływają trzy rzeczy, w tej właśnie kolejności:
W skrajnym przypadku taniej wychodzi zbudowanie nowej strony niż naprawianie starej. Dlatego każda uczciwa wycena powstaje po analizie, a nie przed nią. Cennik podaje punkt wyjścia, nie ostateczną kwotę.
Abonament nie jest jedną pozycją, tylko sumą czterech. Warto wiedzieć, jak dzieli się kwota, bo to pozwala ocenić, czy w ofercie coś nie zostało po cichu pominięte.
Pytanie, które warto zadać przed podpisaniem, brzmi: ile godzin pracy mieści się w tej kwocie i ile z niej idzie na zakup linków. Odpowiedź „to tajemnica handlowa" jest sama w sobie odpowiedzią. Nie chodzi o kontrolowanie każdej minuty, tylko o to, żeby wiedzieć, czy kupujesz pracę, czy sam raport z pozycjami.
Poza abonamentem zdarzają się jeszcze wydatki, o których łatwo zapomnieć przy planowaniu budżetu:
To zwykle wydatki jednorazowe, ale lepiej ująć je w budżecie na starcie niż w trzecim miesiącu.
Nie ma modelu idealnego. Każdy przesuwa ryzyko na inną stronę i każdy da się wykorzystać przeciwko klientowi. Poniżej uczciwa ocena z obu perspektyw:
Wybór rzadko jest kwestią gustu. Zwykle wynika z tego, ile masz własnych zasobów i jak długo jesteś w stanie czekać. Jeśli nie masz w firmie nikogo, kto zajmie się stroną, a chcesz mieć spokój i przewidywalny koszt, abonament jest najprostszy. Jeśli masz zespół marketingu i potrzebujesz tylko planu oraz kontroli jakości, taniej wyjdzie rozliczenie projektowe albo godzinowe: kupujesz wiedzę, a nie wykonanie.
Model mieszany też ma sens i w praktyce spotyka się go najczęściej. Zaczynasz od jednorazowego audytu SEO, wdrażasz najpilniejsze poprawki własnymi siłami, a dopiero potem decydujesz, czy przechodzić na stałą współpracę. Po audycie znasz skalę problemu, więc rozmowa o abonamencie przestaje być rozmową o obietnicach, a staje się rozmową o liście zadań.
Niezależnie od modelu warto pilnować jednej rzeczy: rozliczenie ma być powiązane z pracą, którą da się opisać i sprawdzić. Zapis „prowadzenie działań SEO" nie znaczy nic. Zapis „cztery teksty miesięcznie, wdrożenie poprawek z listy, dwie publikacje zewnętrzne, raport do dziesiątego dnia miesiąca" znaczy wszystko, także wtedy, gdy coś pójdzie nie tak.
To model najczęściej wybierany przez firmy, które sparzyły się wcześniej na abonamencie. Problem w tym, że przesuwa ryzyko, ale przy okazji przestawia cele wykonawcy na zupełnie inne tory.
Wykonawca rozliczany od pozycji wybierze frazy, które da się wypozycjonować najszybciej, bo tylko z nich ma pewny przychód. W efekcie po pół roku masz komplet fraz w pierwszej dziesiątce, rosnący rachunek i ani jednego dodatkowego zapytania, bo nikt tych fraz nie wyszukuje. Fraza z nazwą marki albo bardzo wąski wariant zapytania to klasyczne przykłady pozycji, które wyglądają dobrze w raporcie i nic nie znaczą w sprzedaży.
Druga trudność jest techniczna. Wyniki wyszukiwania różnią się dziś w zależności od lokalizacji, urządzenia, historii wyszukiwań i tego, czy nad wynikami pojawiło się podsumowanie AI. Ustalenie, jaka naprawdę jest pozycja danego dnia, bywa sporem bez rozstrzygnięcia. Więcej o tej zmianie piszemy w tekście o tym, czym są AEO i GEO, czyli pozycjonowanie w AI.
Niezależnie od modelu rozliczenia, w ofertach powtarza się kilka sygnałów ostrzegawczych:
Jeśli mimo wszystko chcesz płacić za wynik, przenieś rozliczenie o krok dalej: na liczbę zapytań ofertowych albo wartość sprzedaży z ruchu organicznego. Wtedy interes obu stron jest wspólny. Wymaga to jednak poprawnie ustawionej analityki, więc zacznij od niej, a nie od aneksu do umowy.
Dobra oferta jest nudna. Nie obiecuje miejsc w rankingu, tylko opisuje pracę, jej cenę i sposób rozliczenia. Jeśli w dokumencie brakuje któregoś z poniższych punktów, zapytaj o niego przed podpisaniem, a nie po pierwszym rozczarowującym raporcie:
Poniższe widełki dotyczą kwot netto i typowego zakresu prac na polskim rynku. Nie są cennikiem żadnej konkretnej agencji, tylko obrazem tego, ile pracy mieści się w danej kwocie. Nasze stawki znajdziesz niżej, w osobnej tabeli.
| Budżet netto miesięcznie | Co realnie mieści się w tej kwocie | Dla kogo |
|---|---|---|
| poniżej 1 000 zł | Kilka godzin pracy miesięcznie. Drobne poprawki i monitoring pozycji, bez regularnych treści i bez link buildingu. | Zamiast abonamentu lepiej sprawdza się wtedy jednorazowy audyt i wdrożenie własnymi siłami. |
| 1 000 do 2 000 zł | Bieżąca optymalizacja podstron, kilka tekstów miesięcznie, link building, Profil Firmy w Google i raport z ruchu. Tyle mieści się w tej kwocie przy jednym mieście. | Firmy lokalne z jednym miastem i wyraźnie określonym zestawem usług. To zakres, od którego zaczyna się pozycjonowanie stron u nas. |
| 2 000 do 4 000 zł | Pełny audyt i wdrożenie, 4-6 tekstów miesięcznie, rozbudowa struktury serwisu, link building, przygotowanie treści pod odpowiedzi AI. | Firmy, które mają już ruch i chcą regularnie zwiększać liczbę zapytań. |
| 4 000 do 8 000 zł | Rozbudowa architektury i silosów tematycznych, 8-12 tekstów miesięcznie, systematyczny link building, pełny program widoczności w AI. | Serwisy z dużą liczbą podstron, marki B2B, walka o frazy ogólnopolskie. |
| powyżej 8 000 zł | Praca zespołowa: osobno technika, treści i linki. Sklepy, serwisy wielojęzyczne, projekty wymagające stałego wsparcia programistycznego. | Duże sklepy internetowe i serwisy o zasięgu międzynarodowym. |
Nie mamy pakietów. Każdą usługę zamawiasz osobno i łączysz z pozostałymi wtedy, kiedy chcesz. Przy każdej kwocie stoi słowo „od", bo to dolna granica przy typowej sytuacji, a nie cena z gwiazdką. Bez umowy na czas określony, z miesięcznym okresem wypowiedzenia.
| Usługa | Cena netto | Co się w tym mieści |
|---|---|---|
| Pozycjonowanie stron internetowych | od 1 000 zł / mies. | 1 miasto lub 1 obszar działania · do 20 fraz kluczowych w monitoringu · 4 teksty miesięcznie · link building z wartościowych źródeł · bieżąca optymalizacja podstron · raport miesięczny i rozmowa podsumowująca |
| Pozycjonowanie lokalne i Google Maps | od 250 zł / mies. | prowadzenie Profilu Firmy w Google · posty i aktualizacje oferty · odpowiedzi na opinie · spójność danych firmy w katalogach |
| Pozycjonowanie w AI (AEO i GEO) | od 250 zł / mies. | monitoring wzmianek w ChatGPT, Perplexity i Gemini · dane strukturalne i plik llms.txt · treści pisane tak, żeby dało się je zacytować · raport z cytowań |
| Pozycjonowanie sklepów internetowych | od 1 500 zł / mies. | kategorie i karty produktów · kontrola duplikacji z filtrów · do 60 fraz kluczowych w monitoringu · 2-3 opisy lub teksty miesięcznie · link building z wartościowych źródeł · pomiar transakcji, nie samych odwiedzin |
Zanim cokolwiek zapłacisz, dostajesz dwa bezpłatne audyty:
Prace wdrożeniowe - automatyzacja procesów, strona albo sklep - mają osobne stawki w cenniku.
Cena sama w sobie nie mówi nic. Dwa tysiące złotych miesięcznie to dużo dla firmy sprzedającej produkt za sto złotych i bardzo mało dla firmy, w której jeden klient zostawia kilkanaście tysięcy. Zamiast porównywać oferty, policz najpierw własny próg opłacalności. Rachunek ma trzy elementy:
Mnożąc te trzy liczby, dostajesz przybliżony miesięczny przychód z ruchu organicznego. Porównanie go z abonamentem daje odpowiedź, której nie zastąpi żadna prezentacja.
Załóżmy usługę, na której zarabiasz 2 000 zł marży z jednego zlecenia. Strona konwertuje na poziomie 2 procent, czyli na sto wejść przypadają dwa zapytania, a z zapytań domykasz połowę. Przy 500 wejściach miesięcznie z wyszukiwarki daje to dziesięć zapytań, pięć zleceń i 10 000 zł marży. Przy abonamencie 1 000 zł netto inwestycja zwraca się z zapasem, o ile ten ruch uda się faktycznie zdobyć. To ostatnie zastrzeżenie jest najważniejsze i właśnie po to robi się analizę fraz przed startem, a nie po trzech miesiącach.
Odwróć teraz przykład. Ten sam ruch przy marży 60 zł od zamówienia daje 300 zł miesięcznie, czyli mniej niż miesięczny koszt pozycjonowania. Wtedy SEO nie jest złą usługą, tylko złym narzędziem do tego celu. W takich sytuacjach zwykle proponujemy zacząć od kampanii Google Ads albo od pracy nad konwersją strony, bo podniesienie współczynnika z 1 do 2 procent kosztuje mniej niż podwojenie ruchu.
Dwóch rzeczy, i obie przesuwają wynik w przeciwne strony:
Jeśli chcesz sprawdzić te liczby na własnym przykładzie, zacznij od danych, a nie od oferty. W bezpłatnym audycie pokazujemy, na jakich frazach jesteś dziś widoczny, ile ruchu tracisz i jak wypadasz na tle trzech konkurentów. Sposób prowadzenia współpracy opisaliśmy krok po kroku na stronie jak pracujemy, a pełny zakres usługi znajdziesz w opisie pozycjonowania stron internetowych.
Nie chcemy być tylko wykonawcą. Chcemy rozumieć, dokąd zmierzasz.
Skróty i nazwy, które padają na każdym spotkaniu o widoczności, a rzadko kto je tłumaczy. Każde wyjaśnione w dwóch zdaniach, bez odsyłania…
Poradnik dla osoby, która ma firmę, ma stronę i słyszy od wszystkich, że „trzeba robić SEO”, ale nikt nie wytłumaczył jej, na czym to…
Modele językowe coraz częściej odpowiadają zamiast listy linków. Ten tekst tłumaczy, co kryje się za skrótami AEO, GEO i LEO, jak modele…
FAQ
Nie znalazłeś swojego pytania? Napisz albo zadzwoń. Odpowiadamy konkretnie, także wtedy, gdy odpowiedź brzmi „to nie jest usługa dla Ciebie”.
Pytania, które padają zwykle po przeczytaniu tego materiału. Odpowiedzi są krótsze i bardziej techniczne niż w sekcji wyżej.
Pierwszy krok
W bezpłatnym audycie sprawdzamy widoczność Twojej strony, porównujemy ją z trzema konkurentami i pokazujemy, gdzie leżą największe rezerwy. Dopiero z tymi danymi rozmowa o budżecie ma sens.